Dlaczego Różaniec?

Nadanie tej modlitwie nazwy „Różaniec” nie jest łatwe do wyjaśnienia. Wiadomo, że róża od bardzo dawna była symbolem Matki Bożej. Być może wpływ miał tu istniejący w średniowieczu zwyczaj przyozdabiania głowy wieńcem z kwiatów. Wieniec ten w niektórych językach nazywano właśnie „różańcem”. Pewna XIII-wieczna legenda mówi, że  ten świecki zwyczaj ozdabiania głowy przeniesiono też na Maryję. Legenda opowiada o pewnym młodzieńcu, który każdego dnia splatał wieniec i przyozdabiał nim figurę Maryi. Dotknięty łaską wstąpił do zakonu. Nie mogąc w klasztorze codziennie zbierać kwiatów na wieniec, zaprzestał swojego zwyczaju. Było mu jednak tego żal i już zamierzał opuścić klasztor, ale pewien stary mnich udzielił mu takiej rady: Jeśli chcesz życiem nowym cieszyć Maryję Królową, z szlachetnych czynów wianek w każdy dzień niech dostanie. Wplataj weń słowa chwały (...) po pięćdziesiąt Zdrowaś Maryja codziennie będziesz odmawiać. To już będzie cały wieniec, który ona bardziej ceni niźli lilie, niźli róże”.

.

Różaniec jest wspaniałą modlitwą, która łączy wszystkich ludzi kochających Boga i Maryję. Odmawianie Różańca jest w Kościele bardzo rozpowszechnione. Niestety mimo swej prostoty, Różaniec nastręcza ludziom niemałe trudności, jeśli chodzi o odmawianie Modlitwy Pańskiej i Pozdrowień Anielskich z równoczesnym rozważaniem wydarzeń i faktów z życia Jezusa i Maryi, zwanych tajemnicami. Dlatego łatwo zniechęcają się do modlitwy różańcowej i albo ją zaniedbują, albo odmawiają w sposób będący w rzeczywistości bezmyślnym powtarzaniem pacierzy. Utarło się też w naszym społeczeństwie, że Różaniec odmawiają starsi, a młodsi mają jeszcze na nią czas . Czas jest zawsze dobry, a Różaniec łączy w sobie wszystko, co wśród modlitw najlepszego i najpiękniejszego. To też najskuteczniejszy środek na wypraszanie łask dla siebie, swoich najbliższych, dla parafii w której żyjemy, dla naszej Ojczyzny i całego Kościoła Świętego.

Modlitwa różańcowa może być balsamem na nasze nerwy, może dać ukojenie, nieść pociechę i można przez nią zobaczyć sens we wszystkim co nas w czasie naszego ziemskiego życia spotyka.

Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński powiedział  - „Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów  górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu…Może być dla nas wszystkich pociechą w naszym trudnym, codziennym życiu (…) Gdy my na tyle problemów rady nie mamy, zostaje jedno: mieć w kieszeni różaniec i modlić się za tych, którzy nam przyczyniają tyle udręki we własnej Ojczyźnie (…). Módlmy się za tych ludzi. Przeklinanie nic nie pomoże. Powtarzanie sobie różnych plotek czy dowcipów politycznych, też nic nie da. Tylko modlitwa może pomóc. Ona zdolna jest oświecić umysły, poprawić wolę ludzką”

Święty Alfons de Liguori: „Mury Jerycha nie runęły szybciej na dźwięk trąb Jozuego, niż fałszywe nauki znikały po szczerej modlitwie różańcowej….Sadzawka w Jerozolimie nie była tak lecznicza dla ran chorych na ciele, jak Różaniec jest lekarstwem dla chorych na duchu”.

S. Łucja z Fatimy: „Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać z pomocą Różańca”.

Św. Ojciec Pio: „Przylgnijcie do Różańca. Okazujcie wdzięczność Maryi, bo to Ona dała nam Jezusa…. Modlitwa różańcowa jest syntezą naszej wiary, podporą naszej nadziei, żarem naszej miłości”.

Św. Ludwik Grignion de Montfort: „ Niechaj wszyscy mężczyźni i niewiasty, uczeni i prości, sprawiedliwi i grzesznicy, wielcy i mali, wysławiają i cześć oddają Jezusowi i dniem i nocą odmawiają święty Różaniec”.

Dlatego weźmy Maryję za matkę, opiekunkę, nauczycielkę i przewodniczkę. Czcijmy Ją - na Niej się nie zawiedziemy. Ściskając w ręku Różaniec, idźmy odważnie i śmiało w trudne czasy, trzymając Ją mocno za rękę.